Opowieści z tysiąca i jednego traktu

I o Tobie ktoś kiedyś napisze balladę... Może nawet zupełnie niezłą, kto wie?
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Quia

Go down 
AutorWiadomość
Quia

avatar

Liczba postów : 11
Join date : 30/09/2016
Skąd : Z lasu kurdełe

PisanieTemat: Quia    Nie Paź 02, 2016 2:54 pm

Imię i nazwisko: Cicha Brzoza Rosnąca Pośród Lasu Dębów
Pseudonim: Quia - wybrał sobie taki poznawszy typowe imiona ludzi z rasy tatusia, taka... solidarność menska
Wiek: wygląda na około 30
Rasa: Dzieci Lasu bitches (ale tatusiem jest Dervi, poderwał, zbrzuchacił i spierdzielił czyli typowa szczęśliwa rodzinka)
Pochodzenie: Stare Lasy Korii
Miejsce zamieszkania: Tam, gdzie jego sadzonki
Stan społeczny: Trochę wędrowniczek trochę wygnaniec, nigdy nie doprecyzował
Rodzina: Jest, nawet spora, ale kontaktów nie utrzymuje. W sumie to głównie dlatego, że jakoś za nim nie przepadają. Jego matulka zrobiła go i przy okazji zdradziła swego męża przez co tak jakoś wszyscy poza nią go hejtują. No bo jak to tak drzewo i wędrowny chłystek?
Majątek: Co las da to weźmie (a jak nie da to sam znajdzie)
Profesja/wykonywany zawód: Magia drzew

Wygląd: W przeciwieństwie do swojego rodzeństwa jego twarzy nie zdążyła jeszcze pokryć kora sprawiając, że wygląda niczym normalna istota. Od zawsze był odmieńcem, nawet włosy ma niedrzewne przez co rówieśnicy często go wyśmiewali. No bo jak to tak nie mieć stokrotek albo gałązek na czerepie? Co zrobisz, geny tatusia dały o sobie znać. Czerwona gęba, normalne włosy. Na szczęście rogów mu poskąpił bo by go chyba jako patyków na grila używali.
W normalnych warunkach nikt by się pewnie nawet nie zorientował, że jest Dzieckiem Lasu, ale z zachowania nie pomylisz go z nikim innym. Spróbuj tylko skrzywdzić jakieś drzewo.

Pierwsze wrażenie: Chłopak także tutaj stanowi pewnie dziwactwo rasowe. Oczywiście jak reszta swych pobratymców jest spokojny, cierpliwy i potrafi bardzo długo czekać. W stosunku do nowo poznanych, którzy nie przypadną mu do gustu potrafi przez wiele lat być nieufny. Zdarza mu się też być dość ślamazarnym. Wejście w drzwi, stołek, wypierniczenie się o własne stopy. Lubisz patrzeć na takie rzeczy? Wbijaj do niego. Z drugiej jednak strony czasem zachowuje się, jak gdyby ktoś podpalił mu korzenie. Roześmiany, radosny i energiczny. Najczęściej jednak dzieje się tak, gdy pozna jakąś ładną białogłowę, więc no... ostatnimi czasy coraz częściej. Takie przemieszanie dwóch odmiennych charakterów powiązanych z jego pochodzeniem. Które ostatecznie zdominuje? Kto to wie.

Najmocniejsza strona: Potrafi doskonale panować nad swoim ciałem oraz umysłem. Spróbuj zawalczyć z nim w pojedynku na wzrok, a pożałujesz.

Najsłabsza strona: W sumie to ma dwie. Pierwszą jest miłość do przyrody, a drugą... słabość do kobiet innych ras. Tak tak, znudziły mu się korzenne panny i manewruje pośród innych co często kończy się dla niego dość boleśnie. Nie wiedzieć czemu tatusie nie lubią, jak ich córki szwędają się z obcymi.

Istotne umiejętności: Magia lasu, uzdrowienie każdej roślinki oraz wojowanie drewnianym kijem (który umarł śmiercią naturalną! nic w przyrodzie nie ginie czy coś :u). Zdarza mu się przywalić samemu sobie w nos, ale czasem coś mu odwali i walczy nim niczym prawdziwy ninja. Dodatkowo jako, że wychował się w lesie jest w miarę obeznany z takimi bajerami jak tropienie, pływanie czy wspinaczka (ale jak już to w ciul wielkie drzewa, a nie góry). Z przetrwania orłem może nie był i szkolenia by robić nie mógł jak Bear Grylls, ale da sobie radę. W końcu przyroda zawsze może przyjść z pomocą, rajt?
A bo bym zapomniał! Jako, że lubi podrywać panny to musiał coś z tego tematu się nauczyć. Niezgorszy z niego śpiewak. W teorii potrafi też grać na kilku instrumentach, ale problem z nimi taki, że są często robione poprzez mordowanie drzew. Preferuje więc... kamyki oraz swoją laskę. Takie tradycyjne rytmy jego regionu.

Pozostałe: Przyroda jest najbardziej zajebista na świecie, a jej niszczyciele muszą ponieść nauczkę - to jest najważniejsze. Oczywiście jest pewno ale, a mianowicie, że miewa problemy z ukaraniem takiego osobnika (bo przypadkiem znokautuje samego siebie), ale stara się ze wszystkich sił, gdy akurat ma odwagę. Odkąd wybył z rodzinnych stron stara się odwiedzić jak najwięcej miejsc, a także poznać nieznane mu do tej pory części świata natury. Co prawda najchętniej kima w lesie na jakimś starym drzewie, ale nie pogardzi w razie konieczności karczmą. W końcu znacznie łatwiej tam wyrwać jakąś panienk... to jest znaleźć coś do jedzenia i informacje!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Quia
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Opowieści z tysiąca i jednego traktu :: Wieczorem przy ognisku :: Worek barda :: Spis bohaterów-
Skocz do: